Tradycje związane z dniem św. Józefa

Tradycje związane z dniem św. Józefa, przypadającym na dzień 19 marca, są bardzo długie i sięgają średniowiecza. Tradycje te są także nierozerwalnie związane z przygotowaniami się mieszkańców do przyjścia wiosny. Idealnie ilustruje to ludowe przysłowie: „Święty Józef Oblubieniec otwiera wiośnie gościniec”.

Święto to było niezwykle istotne na wsi, ponieważ miało wpływ na niezwykle ważną czynność, a mianowicie na wyznaczanie terminu wiosennych siewów, którą to czynność również można zilustrować ludowym przysłowiem: „Na świętego Józefa przez pole bruzda”. Było to tak istotne, że np. na ziemi chełmińskiej chłopi przeorywali ziemię nawet wtedy, gdy leżał na polu śnieg.

Wszystkie odbywające się wówczas prace polowe nabierały wymiaru symbolicznego, a w dzień poprzedzający święto zwyczaj kazał wysiewać koniczynę. Wysiewano, także zgodnie z powiedzeniem, groch: „Uważajcie gospodarze, święty Józef groch siać każe”.

Zupełnie inna wizja panowała w centralnej Polsce, ponieważ tam wierzono, że żadnych prac polowych nie wolno zaczynać przed dniem św. Józefa: „Przed Józefem siew – Pana Boga gniew, ale już od Józefa z owsa może być pociecha”.

Tradycyjnie w całej Polsce w wigilię św. Józefa naprawiano bocianie gniazda, by zrobić miejsca lęgowe dla tych powszechnie szanowanych ptaków. Ich obecność na wiejskich strzechach miała przynosić domostwom szczęście. Inną tradycją związaną z tym świętem była symboliczna moc odnajdywania w tym dniu zgubionych przedmiotów.

Inne przysłowia dotyczące dnia świętego Józefa odnosiły się między innymi do rad dawanych gospodarzom, co należy, a czego wówczas nie można czynić: „Jak na świętego Józefa chmurki, to sadź ziemniaki gdzie górki, a jak pogoda, to sadź gdzie woda”.

Dzień świętego Józefa to święto osadzone w ludowej tradycji i nierozerwalnie związane z wszelkiego rodzaju obrządkami ku czci przyjścia wiosny, która na wsi była niezmiernie ważna, ponieważ wróżyła dobrobyt, odrodzenie, nowy początek po ciężkiej i czasami dotkliwej zimie.